Wpisy archiwalne w kategorii
czołgiem!
| Dystans całkowity: | 12257.30 km (w terenie 3565.00 km; 29.08%) |
| Czas w ruchu: | 582:07 |
| Średnia prędkość: | 20.94 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 49.00 km/h |
| Liczba aktywności: | 255 |
| Średnio na aktywność: | 48.07 km i 2h 18m |
| Więcej statystyk | |
Czwartek, 9 sierpnia 2007
Kategoria czołgiem!
Silenoz na wyjeżdzie
Tym
Silenoz na wyjeżdzie
Tym razem bazą była nadmorska miejscowość Jastrzębia Góra (koło Władysławowa) dzień pochmurny jakieś 15 stopni.. no to ognia :
Baza Jastrzębia Góra - Ostrowo - Sławoszyno - Krokowa - Żarnowiec(Jezioro Żarnowieckie)- Sobieńczyce - Jezioro Dobre - Mechowo - Puck - Władysławowo - Baza
Wyjazd nastąpił o 9 rano powrót 16:30, najpierw niebieskim szlakiem przez ostrowo potem wbiłem się na zielony który miał zaprowadzić mnie do żarnowca ale sie pogubiłem i pojechałem 4 kilosy asfaltem w góre mapy( co widać:P)
wróciłem sie i w Żarnowcu odbiłem na Lubkowo aby spocząc chwilę nad Jeziorem Żarnowicekim Potem przez bardzo piaszczystą droge pod góre dobiłem do zielonego szlaku i przez las podążałem dalej. W Sobieńczycach zboczyłem na lewo i tam znalazłem czarny szlak ... hmmm takich chaszczy wąwozów podjazdów i w ogóle trudnego terenu dawno nie pamiętam dość że jak wyjechałem w Mechowie ( są tam fajne groty tylko że nie miałem gdzie zostawić roweru więc nie wszedłem)
byłem nieźle wykończony ale zadowolony:) potem popas szyba decyzja i trasa dalej na Puck. W Pucku zjadłem schaboszczaka z frytkami mniam i już potem cały czas jechałem nadmorskim szlakiem ( częściowo po ścieżkach cześć tuz nad plażą) ostatni odcinek od Władysława zrobiłem asfaltem bo juz trochę wymiękałem i padać zaczęło. Fot nie ma bo aparatu nie ma ale w skrócie full wypas!!!!!
a oto jak wyglądała ta trasa mniej więcej:

Tym razem bazą była nadmorska miejscowość Jastrzębia Góra (koło Władysławowa) dzień pochmurny jakieś 15 stopni.. no to ognia :
Baza Jastrzębia Góra - Ostrowo - Sławoszyno - Krokowa - Żarnowiec(Jezioro Żarnowieckie)- Sobieńczyce - Jezioro Dobre - Mechowo - Puck - Władysławowo - Baza
Wyjazd nastąpił o 9 rano powrót 16:30, najpierw niebieskim szlakiem przez ostrowo potem wbiłem się na zielony który miał zaprowadzić mnie do żarnowca ale sie pogubiłem i pojechałem 4 kilosy asfaltem w góre mapy( co widać:P)
wróciłem sie i w Żarnowcu odbiłem na Lubkowo aby spocząc chwilę nad Jeziorem Żarnowicekim Potem przez bardzo piaszczystą droge pod góre dobiłem do zielonego szlaku i przez las podążałem dalej. W Sobieńczycach zboczyłem na lewo i tam znalazłem czarny szlak ... hmmm takich chaszczy wąwozów podjazdów i w ogóle trudnego terenu dawno nie pamiętam dość że jak wyjechałem w Mechowie ( są tam fajne groty tylko że nie miałem gdzie zostawić roweru więc nie wszedłem)
byłem nieźle wykończony ale zadowolony:) potem popas szyba decyzja i trasa dalej na Puck. W Pucku zjadłem schaboszczaka z frytkami mniam i już potem cały czas jechałem nadmorskim szlakiem ( częściowo po ścieżkach cześć tuz nad plażą) ostatni odcinek od Władysława zrobiłem asfaltem bo juz trochę wymiękałem i padać zaczęło. Fot nie ma bo aparatu nie ma ale w skrócie full wypas!!!!!
a oto jak wyglądała ta trasa mniej więcej:

- DST 96.00km
- Teren 66.00km
- Czas 05:29
- VAVG 17.51km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 28 lipca 2007
Kategoria czołgiem!
Spacerowy objazd wzniesień Łódzkich
Spacerowy objazd wzniesień Łódzkich
trasa =
baza-arturówek-moskule-dobra-dobieszków
-warszewice-anielin-grzmiąca-moskwa
-kalonka-łagiewniki-baza
dziś sie postanowiłem nie forsować bo jutro trasa w góry po co mam zdychać za kółkiem:P w Arturówku wodopój, następnie niebieski szlak, potem w Moskulach freestyle przez pola , w Dobieszkowie trochę szosy i poszukiwanie zjazdu w las, w końcu z Anielina trafiłem na leśny dukt i potem częściowo trasą maratonu mazowii
z powrotem do Łagiewnik i przez pietrynę (lans:P) do bazy. Cisza spokój, kawałek pojechałem z jakimś ziomkiem na góralu zorientowanym w terenie a na zjeżdzie w lesie udało mi się nie przejechać fretki na smyczy prowadzonej przez nieco przestraszone dziewczę:) na tym koniec jeżdżenia w Lipcu czas w góry !!!!
trasa =
baza-arturówek-moskule-dobra-dobieszków
-warszewice-anielin-grzmiąca-moskwa
-kalonka-łagiewniki-baza
dziś sie postanowiłem nie forsować bo jutro trasa w góry po co mam zdychać za kółkiem:P w Arturówku wodopój, następnie niebieski szlak, potem w Moskulach freestyle przez pola , w Dobieszkowie trochę szosy i poszukiwanie zjazdu w las, w końcu z Anielina trafiłem na leśny dukt i potem częściowo trasą maratonu mazowii
z powrotem do Łagiewnik i przez pietrynę (lans:P) do bazy. Cisza spokój, kawałek pojechałem z jakimś ziomkiem na góralu zorientowanym w terenie a na zjeżdzie w lesie udało mi się nie przejechać fretki na smyczy prowadzonej przez nieco przestraszone dziewczę:) na tym koniec jeżdżenia w Lipcu czas w góry !!!!
- DST 77.00km
- Teren 30.00km
- Czas 03:46
- VAVG 20.44km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 15 lipca 2007
Kategoria czołgiem!
KAC KILLER
trasa
KAC KILLER
trasa była taka - Baza - Aleks -Ustronie Grotniki Rosanów....Zgierz -
Łódź (Bar Barman)- Baza
spotkanie klarowało się parę minut ponieważ zawodnicy (sportowcy k..mać) byli na kacu i ciężkim kacu i chwilę zajęło ustalenie trasy, ruszyliśmy z Aleksa tą samą trasę co w środę tylko że masakrycznie wolniej i cały czas marudząc na kaca:P W Rosie nastąpił split, bo kolega miał trasę nad morze a ja postanowiłem pomarudzić na griliku i zjeśc pstrąga MNIAM. Zebrawszy siły ruszyłem z powrotem w trasę wzbudzając sensacje na światłach na Szczecinskiej u płci pięknej w Hondzie Civic 1,6 z Wrocka w liczbie trzech ( pozdrawiam!!!) Zasuszony i zmęczony dotarłem do piwo-poju i uleczyłem kaca ostatecznie w tym dniu
MORAŁ jak macie pić i iść na rower na drugi dzień to lepiej nie pijcie albo zostańcie w domu z jakaś gorąca dziewczyną:)
trasa była taka - Baza - Aleks -Ustronie Grotniki Rosanów....Zgierz -
Łódź (Bar Barman)- Baza
spotkanie klarowało się parę minut ponieważ zawodnicy (sportowcy k..mać) byli na kacu i ciężkim kacu i chwilę zajęło ustalenie trasy, ruszyliśmy z Aleksa tą samą trasę co w środę tylko że masakrycznie wolniej i cały czas marudząc na kaca:P W Rosie nastąpił split, bo kolega miał trasę nad morze a ja postanowiłem pomarudzić na griliku i zjeśc pstrąga MNIAM. Zebrawszy siły ruszyłem z powrotem w trasę wzbudzając sensacje na światłach na Szczecinskiej u płci pięknej w Hondzie Civic 1,6 z Wrocka w liczbie trzech ( pozdrawiam!!!) Zasuszony i zmęczony dotarłem do piwo-poju i uleczyłem kaca ostatecznie w tym dniu
MORAŁ jak macie pić i iść na rower na drugi dzień to lepiej nie pijcie albo zostańcie w domu z jakaś gorąca dziewczyną:)
- DST 71.00km
- Teren 33.00km
- Czas 03:10
- VAVG 22.42km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 11 lipca 2007
Kategoria czołgiem!
Retkinia City(baza) - Arturówek
Retkinia City(baza) - Arturówek - Rosanów - Grotniki - Ustronie -Aleksandrów - Baza
sie porobiło, miał być lightowy trening a wyszła niezła wycieczka, w skrócie pełno błota, trasa przez las trochę asfaltu głód i niestety trochę nogi też bolą( forme chyba gdzieś zostawiłem) Pozdro dla kolegi Pixona z którym ta rzeczona trasę odbyliśmy
sie porobiło, miał być lightowy trening a wyszła niezła wycieczka, w skrócie pełno błota, trasa przez las trochę asfaltu głód i niestety trochę nogi też bolą( forme chyba gdzieś zostawiłem) Pozdro dla kolegi Pixona z którym ta rzeczona trasę odbyliśmy
- DST 76.00km
- Teren 37.00km
- Czas 03:24
- VAVG 22.35km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 1 lipca 2007
Kategoria czołgiem!
Maraton Rowerowy BikeOrient
Maraton Rowerowy BikeOrient Wolbórz 2007 k Sulejowa
ok, jeśli chodzi o opis to już ludzie na gorąco swe wrażenia przedstawili więc jak ktoś chce poczytać to tutaj:
ja ze swojej strony tylko dodam że wcześniej nie byłem nigdy nad zalewem sulejowskim i tamtejszy krajobraz , akwen, lasy, i trasa są po prostu fantastyczne
i dają niezłego kopa jak nie przymierzając najlepsze albumy Immortal :P
Na pewno jeszcze się tam wybiorę..
no to teraz parę fot żeby smutno nie było:
silenoz himself

ekipa jedzie

kto zrobi taka figurę co?:P

fotka grupowa:)

ładnie tam prawda??
ok, jeśli chodzi o opis to już ludzie na gorąco swe wrażenia przedstawili więc jak ktoś chce poczytać to tutaj:
ja ze swojej strony tylko dodam że wcześniej nie byłem nigdy nad zalewem sulejowskim i tamtejszy krajobraz , akwen, lasy, i trasa są po prostu fantastyczne
i dają niezłego kopa jak nie przymierzając najlepsze albumy Immortal :P
Na pewno jeszcze się tam wybiorę..
no to teraz parę fot żeby smutno nie było:
silenoz himself

ekipa jedzie

kto zrobi taka figurę co?:P

fotka grupowa:)

ładnie tam prawda??
- DST 82.00km
- Teren 70.00km
- Czas 05:34
- VAVG 14.73km/h
- Aktywność Jazda na rowerze



