Wpisy archiwalne w kategorii
czołgiem!
| Dystans całkowity: | 12257.30 km (w terenie 3565.00 km; 29.08%) |
| Czas w ruchu: | 582:07 |
| Średnia prędkość: | 20.94 km/h |
| Maksymalna prędkość: | 49.00 km/h |
| Liczba aktywności: | 255 |
| Średnio na aktywność: | 48.07 km i 2h 18m |
| Więcej statystyk | |
Sobota, 22 marca 2008
Kategoria czołgiem!
Silenoz z baźin
pogoda
Silenoz z baźin
pogoda ładna (hehe) więc się do Łagiewnik udałem sprawdzić jak mi idzie na podjazdach..... No więc słabo idzie:P Głównie brak oddechu ale to stopniowo się uleczy. Za to miałem przyjemność utytłać sie w błocie i pokarmić kaczki (co za głodomory jakby mogły to mnie też by wciągnęły:P)
pogoda ładna (hehe) więc się do Łagiewnik udałem sprawdzić jak mi idzie na podjazdach..... No więc słabo idzie:P Głównie brak oddechu ale to stopniowo się uleczy. Za to miałem przyjemność utytłać sie w błocie i pokarmić kaczki (co za głodomory jakby mogły to mnie też by wciągnęły:P)
- DST 37.00km
- Teren 14.00km
- Czas 01:54
- VAVG 19.47km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 16 marca 2008
Kategoria czołgiem!
w końcu lajtowo:)
Baza
w końcu lajtowo:)
Baza - Dąbrowa - Łagiewniki - Powrót
Tym razem udało się nie wypluć flaków, była herbatka z prądem piwko i trochę błota:)
Przyjemny wyjazd
Baza - Dąbrowa - Łagiewniki - Powrót
Tym razem udało się nie wypluć flaków, była herbatka z prądem piwko i trochę błota:)
Przyjemny wyjazd
- DST 44.00km
- Teren 23.00km
- Czas 02:18
- VAVG 19.13km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 9 marca 2008
Kategoria czołgiem!
Ciężki dzień
Ciężki dzień
Wymęczony po dniu poprzednim nie miałem specjalnie siły żeby zachować jako takie tempo. opis później
- DST 43.00km
- Teren 35.00km
- Czas 02:39
- VAVG 16.23km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 7 października 2007
Kategoria czołgiem!
II Nieoficjalny Maraton
II Nieoficjalny Maraton Cyklomaniaka
Chłopaki z cyklomaniaka zorganizowali objazd trasy maratonu mazovii tyle ze w bardziej kameralnej grupie:) bardzo przyjemna impreza parę dobrze meczących podjazdów szybkie zjazdy nieco błota.... Niestety na wykręcenie dobrego czasu nie pozwoliły kłopoty zdrowotne ale i tak impreza dla mnie bardzo udana i w fajnym towarzystwie.
I tym oto "eventem" zakańczam sezon 2007, czas zająć się innym sportem w ciepełku i bez wiatru:)
See You next year folks
Chłopaki z cyklomaniaka zorganizowali objazd trasy maratonu mazovii tyle ze w bardziej kameralnej grupie:) bardzo przyjemna impreza parę dobrze meczących podjazdów szybkie zjazdy nieco błota.... Niestety na wykręcenie dobrego czasu nie pozwoliły kłopoty zdrowotne ale i tak impreza dla mnie bardzo udana i w fajnym towarzystwie.
I tym oto "eventem" zakańczam sezon 2007, czas zająć się innym sportem w ciepełku i bez wiatru:)
See You next year folks
- DST 73.00km
- Teren 40.00km
- Czas 03:59
- VAVG 18.33km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 22 września 2007
Kategoria czołgiem!
Tour De Kalonka edycja VI
Tour De Kalonka edycja VI
Impreza lokalna na terenie Parku wzniesień Łódzkich i prawdopodobnie moje pożegnanie z sezonem 2007 ( bo nie wiadomo co się wydarzy:P)
Opis later...
Impreza lokalna na terenie Parku wzniesień Łódzkich i prawdopodobnie moje pożegnanie z sezonem 2007 ( bo nie wiadomo co się wydarzy:P)
Opis later...
- DST 83.00km
- Teren 45.00km
- Czas 04:30
- VAVG 18.44km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 8 września 2007
Kategoria czołgiem!
Szlak Łagiewnickich
Szlak Łagiewnickich podjazdów
Pojeździliśmy z Pixonem po Łagiewnikach robiąc podjazdy i zjazdy w sumie z 17 km miał ten szlak zrobiliśmy go dwa razy:) Można sie nieźle spocić ! Na mostku spotkaliśmy Darka i juz razem uderzyliśmy na Pietryne oblookać Jarmark Wojewódzki
- DST 65.00km
- Teren 40.00km
- Czas 03:35
- VAVG 18.14km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Niedziela, 2 września 2007
Kategoria czołgiem!
freestyle ale na czas:)
freestyle ale na czas:)
zrobiliśmy sobie z pixonem wycieczkę bez planu Z retkini uderzyliśmy na lublinek, potem przez oczyszczalnie ścieków jakieś pola łąki wyjechaliśmy w Wodzieradach i w sumie mieliśmy jechać na Lutomiersk ale nikt za bardzo kierunku nie znał. W końcu wyjechawszy z ładnego bardzo lasu natknęliśmy się na miejscowego w wozie z browarem:P i on nam drogę wskazał. dalej to już Lutomiersk Rąbien i dom...zmęczyłem sie nawet:)
zrobiliśmy sobie z pixonem wycieczkę bez planu Z retkini uderzyliśmy na lublinek, potem przez oczyszczalnie ścieków jakieś pola łąki wyjechaliśmy w Wodzieradach i w sumie mieliśmy jechać na Lutomiersk ale nikt za bardzo kierunku nie znał. W końcu wyjechawszy z ładnego bardzo lasu natknęliśmy się na miejscowego w wozie z browarem:P i on nam drogę wskazał. dalej to już Lutomiersk Rąbien i dom...zmęczyłem sie nawet:)
- DST 65.00km
- Teren 40.00km
- Czas 03:02
- VAVG 21.43km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Z ekipą na wyjeździe
Z ekipą na wyjeździe
Tym razem trasą zielonego szlaku rowerowego w Kampinowskim Parku Narodowym
Baza (Żelazowa Wola - ok 100 km od Łodzi) - Brochów, Tułowice, Nowiny, Piaski Królewskie, Leoncin, Cybulice Duże, Małocice, Palimiry, Dziekanów Leśny, Dąbrowa Leśna, Laski ( hehe), Zaborów, Leszno....szosą do Żelazowej
no to był spontan dopiero, myśl aby wziąć auto i udać sie w puszczę z rowerami pojawił sie w mej nieco pokręconej łysej głowie w czwartek a w sobotę rano już raźno pomykaliśmy z demvari i pixonem na miejsce. O 9:30 wbiliśmy się na szlak, jadąc po gruncie, asfalcie, okolicznych wioskach, mijając pola, łąki, stada bydła rogatego, szalonych kolesi na traktorach i wyprzedzając miejscowego ziomka kręcącego lajtowo częściowo po sobie znanych ścieżkach i wyprzedzającego co jakiś czas nas ....Były lasy, piaszczyste dukty, schrony a nawet stacje benzynowe:P Były też chwile zwątpienia ale dzięki wzajemnemu wsparciu i motywacji ( dawaj zamulatorze !!! hehe) udało się zmontować cały dystans. O 21 przebiliśmy się do auta i z tarczą powróciliśmy do domu. Jednym słowem wyjazd kozacki, takie właśnie lubię:)
I na koniec parę fot skra...pożyczonych dzięki uprzejmości wyżej wymienionych gości: here goes...
Preparing for battle

Panowie, kręcimy..

Może rodeo?

Rzeczka

Dworek w Tułowicach

schron zdobyty

piaseczek

nie ma to jak kiełbacha

ekipa w komplecie

are we there yet?

diabelska moc na szosie

bitwa wygrana

Tym razem trasą zielonego szlaku rowerowego w Kampinowskim Parku Narodowym
Baza (Żelazowa Wola - ok 100 km od Łodzi) - Brochów, Tułowice, Nowiny, Piaski Królewskie, Leoncin, Cybulice Duże, Małocice, Palimiry, Dziekanów Leśny, Dąbrowa Leśna, Laski ( hehe), Zaborów, Leszno....szosą do Żelazowej
no to był spontan dopiero, myśl aby wziąć auto i udać sie w puszczę z rowerami pojawił sie w mej nieco pokręconej łysej głowie w czwartek a w sobotę rano już raźno pomykaliśmy z demvari i pixonem na miejsce. O 9:30 wbiliśmy się na szlak, jadąc po gruncie, asfalcie, okolicznych wioskach, mijając pola, łąki, stada bydła rogatego, szalonych kolesi na traktorach i wyprzedzając miejscowego ziomka kręcącego lajtowo częściowo po sobie znanych ścieżkach i wyprzedzającego co jakiś czas nas ....Były lasy, piaszczyste dukty, schrony a nawet stacje benzynowe:P Były też chwile zwątpienia ale dzięki wzajemnemu wsparciu i motywacji ( dawaj zamulatorze !!! hehe) udało się zmontować cały dystans. O 21 przebiliśmy się do auta i z tarczą powróciliśmy do domu. Jednym słowem wyjazd kozacki, takie właśnie lubię:)
I na koniec parę fot skra...pożyczonych dzięki uprzejmości wyżej wymienionych gości: here goes...
Preparing for battle

Panowie, kręcimy..

Może rodeo?

Rzeczka

Dworek w Tułowicach

schron zdobyty

piaseczek

nie ma to jak kiełbacha

ekipa w komplecie

are we there yet?

diabelska moc na szosie

bitwa wygrana

- DST 134.00km
- Teren 70.00km
- Czas 07:21
- VAVG 18.23km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Dzień Wolny
Dzień Wolny
dziś miałem odpoczywać po imprezie procentowej i jak zwykle się nie udało:)
trasa: baza, zgierska/włókniarzy (spotkanie z demvari) łagiewniki Czaplinek Józefów Swędów Wola Branicka Biała Dzierżązna Rosanów Grotniki Ustronie Aleksandrów Łódzki (split) i dalej już sam Rąbień Konstantynów i baza
Poniedziałek ten był szczególny bowiem wziąłem wolne specjalnie żeby leczyć kaca po imprezie..no ale że kaca jakoś nie było to wsiadłem na rowerek i ognia/.tempem niespiesznym podążaliśmy czerwonym szlakiem od łagiewnik przez wioski mijając po drodze autostradę i oglądając widoki parę zdjęć poniżej dzieki uprzejmości kolegi demvari dłuższa przerwa na uzupełnienie kalorii w Rosanowie, następnie las grotnicki i od aleksa już dobrze znana szosa...lajtowo i przyjemnie
foty
w polu...


nad stawem rybnym


drzewo upadło....
dziś miałem odpoczywać po imprezie procentowej i jak zwykle się nie udało:)
trasa: baza, zgierska/włókniarzy (spotkanie z demvari) łagiewniki Czaplinek Józefów Swędów Wola Branicka Biała Dzierżązna Rosanów Grotniki Ustronie Aleksandrów Łódzki (split) i dalej już sam Rąbień Konstantynów i baza
Poniedziałek ten był szczególny bowiem wziąłem wolne specjalnie żeby leczyć kaca po imprezie..no ale że kaca jakoś nie było to wsiadłem na rowerek i ognia/.tempem niespiesznym podążaliśmy czerwonym szlakiem od łagiewnik przez wioski mijając po drodze autostradę i oglądając widoki parę zdjęć poniżej dzieki uprzejmości kolegi demvari dłuższa przerwa na uzupełnienie kalorii w Rosanowie, następnie las grotnicki i od aleksa już dobrze znana szosa...lajtowo i przyjemnie
foty
w polu...


nad stawem rybnym


drzewo upadło....
- DST 101.00km
- Teren 60.00km
- Czas 04:46
- VAVG 21.19km/h
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 10 sierpnia 2007
Kategoria czołgiem!
Silenoz na wyjeżdzie 2
Silenoz na wyjeżdzie 2
Bazą znów była Jastrzębia Góra potem udałem sie na Hel dojechałem w sumie do
Juraty przez Jastarnie Chałupy i Kuźnice.....w zasadzie było parno , byłem troche zmęczony po wczorajszej trasie i tak jednym okiem oglądałem widoki. Z ciekawszych rzeczy wielkie stado Kormoranów które napotkałem na skrawku plaży od strony zatoki Puckiej no i całkiem fajne plaże mają na tym Helu...próbowałem się wrócić niebieskim szlakiem z powrotem do bazy ale był cholernie piaszczysty i zabrakło mi motywacji....wiec spokojnie pobujałem się ścieżką rowerową
Bazą znów była Jastrzębia Góra potem udałem sie na Hel dojechałem w sumie do
Juraty przez Jastarnie Chałupy i Kuźnice.....w zasadzie było parno , byłem troche zmęczony po wczorajszej trasie i tak jednym okiem oglądałem widoki. Z ciekawszych rzeczy wielkie stado Kormoranów które napotkałem na skrawku plaży od strony zatoki Puckiej no i całkiem fajne plaże mają na tym Helu...próbowałem się wrócić niebieskim szlakiem z powrotem do bazy ale był cholernie piaszczysty i zabrakło mi motywacji....wiec spokojnie pobujałem się ścieżką rowerową
- DST 76.00km
- Teren 15.00km
- Czas 03:45
- VAVG 20.27km/h
- Aktywność Jazda na rowerze



